Employer Branding to nie marketing. To obietnica, którą firma musi spełnić.

Przez ostatnie lata pracowałem zarówno po stronie biznesu, jak i rekrutacji. Wspierałem procesy zatrudnienia w organizacjach międzynarodowych, prowadziłem rekrutacje w Polsce, Europie oraz Stanach Zjednoczonych oraz współpracowałem z setkami kandydatów i menedżerów. Jedna rzecz nie zmieniła się przez cały ten czas: najlepsi kandydaci wybierają firmy, którym ufają. Employer Branding od kilku lat stał się jednym z najważniejszych elementów strategii pozyskiwania talentów.

Employer branding zaczyna się tam, gdzie kończy się reklama

Wiele organizacji postrzega Employer Branding jako kampanie w mediach społecznościowych, atrakcyjne grafiki czy chwytliwe hasła. To oczywiście ważne elementy, ale nie one decydują o sukcesie. Prawdziwy Employer Branding zaczyna się od doświadczeń pracowników i kandydatów. Jeżeli firma obiecuje rozwój, a nie inwestuje w szkolenia, kandydaci szybko to zauważą. Jeżeli deklaruje szacunek do ludzi, ale proces rekrutacyjny trwa miesiącami bez informacji zwrotnej, również zostanie to zweryfikowane. Employer Branding nie jest tym, co firma mówi o sobie. Employer Branding jest tym, co inni mówią o firmie.

Jednocześnie nie można ignorować roli promocji i budowania widoczności marki pracodawcy. Pracując w obszarze Talent Acquisition wielokrotnie obserwowałem sytuacje, w których świetne organizacje przegrywały walkę o kandydatów wyłącznie dlatego, że były mało widoczne na rynku. Dzisiaj kandydaci podejmują decyzje podobnie jak konsumenci.

Sprawdzają:

  • stronę internetową firmy,
  • profile w mediach społecznościowych,
  • opinie pracowników,
  • komentarze na portalach branżowych,
  • aktywność liderów organizacji.

Jeżeli firma nie komunikuje swoich sukcesów, kultury organizacyjnej, możliwości rozwoju czy wartości, kandydaci często wybierają konkurencję, która robi to skuteczniej. Nawet najlepszy pracodawca potrzebuje odpowiedniej ekspozycji. Jednym z najważniejszych obszarów Employer Brandingu jest tzw Candidate Experience Każda rozmowa rekrutacyjna, każdy e-mail i każda informacja zwrotna budują lub niszczą reputację firmy. Kandydat, który otrzymał profesjonalną obsługę i został potraktowany z szacunkiem, może polecić organizację nawet wtedy, gdy nie otrzymał oferty. Z kolei brak komunikacji lub wielotygodniowe oczekiwanie na decyzję potrafią zniszczyć efekt kosztownych kampanii Employer Brandingowych.

Przyszłość należy do autentycznych pracodawców

Rynek pracy staje się coraz bardziej transparentny. Kandydaci mają dostęp do ogromnej ilości informacji i bardzo szybko weryfikują deklaracje firm. Dlatego przyszłość employer brandingu nie należy do organizacji, które najgłośniej mówią o swojej wyjątkowości. Należy do tych, które każdego dnia potwierdzają ją działaniami.

W czasach, gdy konkurencja o najlepszych specjalistów jest coraz większa, silna marka pracodawcy staje się przewagą biznesową. Pomaga przyciągać talenty, skraca procesy rekrutacyjne, zwiększa liczbę aplikacji i wspiera retencję pracowników. Employer branding nie jest więc wyłącznie zadaniem działu HR. To odpowiedzialność całej organizacji. Każdy menedżer, każdy pracownik i każda interakcja z kandydatem wpływają na to, jak firma jest postrzegana na rynku. Reputacje firmy buduje się latami, ale stracić można ją bardzo szybko. Tworzać działania employer brandingowe wiedzę, jak dobrze zaplanowana komunikacja zwiększa zainteresowanie kandydatów, poprawia jakość aplikacji i ułatwia prowadzenie procesów rekrutacyjnych. Kandydaci częściej odpowiadają na wiadomości rekruterów na Linkedin, są lepiej przygotowani do rozmów i podejmują decyzje szybciej, gdy znają organizację oraz rozumieją jej wartości.

Najbardziej satysfakcjonujące jest jednak obserwowanie, jak konsekwentnie budowana marka pracodawcy przekłada się na długofalowe rezultaty. Nie chodzi wyłącznie o większą liczbę aplikacji. Chodzi o przyciąganie osób, które rzeczywiście identyfikują się z kulturą organizacyjną firmy i chcą rozwijać się razem z nią.